wtorek, 13 września 2011

Jak zwykle niezwykle spokojnie

U nas, jak zwykle spokój.

Tak było spokojnie, że Rohan zagadywał wszystkich, chciał gazetę wydawać i wywiady robił. Generalnie wszystko byłoby OK, gdyby nie zbyt dociekliwe zestawy pytań. Jeszcze przez jakiś czas chyba nie będzie o nic pytać, w każdym razie do momentu, kiedy mu się szczęki mniej więcej w stare miejsce zejdą. Dodatkowo przyda mu się zacząć znowu widzieć, ale na to trochę jeszcze poczeka. Chwilowo żaden kapelusz na głowę mu nie pasuje, oprócz parasola Weroniki. To znaczy, parasol Weroniki nieźle się tam dopasował i trochę trudno go na razie z Rohana zdjąć. Czyli nakrycie głowy ma, a to na Zachodzie bardzo ważne.

Neoqueto, po naszemu Nowa Kita, wrócił do miasta, ale zaraz go wywiało. Nie mogło być inaczej, bo żona farmera Jonesa chciała z nim porozmawiać. Na temat tego jej portretu, co Neoqueto namalował.  Z tego, co widziałem, mocno naturalistyczny był, więc zdziwił się też farmer Jones, skąd Neoqueto wie, gdzie jego żona ma taką śmieszną małą kropkę. Ślad po tatuażu. No i teraz Neoqueto na jakiś czas zapewne będzie podróżować, a że podróże kształcą, to i kiedy wróci, może się wytłumaczy.

Indianin Joe znalazł kaktus, z którego pichci coś, co przebija dotychczasową produkcję ziółek. Mocne to jest i na skutki nie trzeba było długo czekać!

Onufry zdecydował o tymczasowym porzuceniu Saloonu. Włochaty namówił go najwyraźniej do (jak mawia Pastor, który stawia właśnie drugą wieżę przy kościele) kontemplacji środowiska naturalnego. Początek mieli niezły: próbne rozmowy z bobrami zakończyły się unicestwieniem tamy i zalaniem Rio. Bobry najwyraźniej miały problem ze zrozumieniem o co chodzi, a Onufry i Włochaty do tej pory leczą kaca.

Pogi z Czarnulką pojechali na Wschód, na konkurs tańca. Pewnie pod gołym niebem będzie się odbywać, bo nazwę ma taką jakąś: "taniec z gwizdami" czy "taniec pod gwiazdami" ? Zainteresowali się nagrodą, bo to podobno najszybszy dyliżans na Wschodzie ma być. To jakie konie do niego dadzą?  Pogi to jeszcze zdaje się tańczyć umie, ostatni raz, kiedy wpadł w ognisko tańczył jak oparzony, "baardzo energetycznie", jak mawia Vollt. Czyli on szanse ma, ale Czarnulka? niby niczego jej nie brakuje, ale ona to raczej taki styl ma, leśny. No dobra, drewniany ma. Jak ktoś widział sosnę jak wywija na parkiecie, to ma pojęcie. Ale nie ma się co martwić. Jak nagrody im nie dadzą, sami sobie wezmą, a zabawa będzie.

Dziadzio Vincent mało nie dostał zawału na cmentarzu, kiedy z jednego z grobów usłyszał dochodzącą muzykę, a następnie ujrzał wychodzącego z niego Borsuka z żoną farmera Jonesa. Nie wiem, czy to o Borsuka chodziło, czy o żonę farmera, w każdym razie Dziadzio leży pod opieką Weroniki. Od tego czasu sporo ludzi chodzi w nocy po cmentarzu, z nadzieją na jakiś przypadek do wyleczenia. Trochę się mogą przeliczyć, bo Gah czujny ostatnio się zrobił i z Fejrunem pilnuje okolicy. Heh, ja wiem, co ludzie gadają. Że oni tam z Fejrunem w spokoju ziółka Joego wypróbowują. Ale to nieprawda. Gah, Nickt i Silver opracowują  plan odwiedzin na Wschodnim wybrzeżu. Z pewnością będzie to ciekawe przeżycie dla tych, którzy przeżyją, bo Geens też ma zamiar dostarczyć im trochę rozrywki. Jeżeli zrobi to w podobny sposób do tego, jak na tańcach w Algarve powiększył im przestrzeń taneczną, będą mieć tam miasto od gór do morza. Może nie takie duże, ale na sto procent nieźle rozrzucone.

Za to Wasai się po tym eksperymencie z kaktusem stoczył. Dosłownie. Razem z Colltem, zresztą. Obserwowali niewinnie ryby w okolicy, gdzie akurat Indianki zwykle biorą prysznic. Położenie mieli niezbyt dobrze wybrane i poruszony głaz spowodował najpierw szus na brzuchu w tumanach kurzu w kierunku rzeki, a potem szybki bieg w przeciwnym kierunku połączony ze slalomem pomiędzy nadlatującymi strzałami.
Teraz razem z Groth'unem pojechali do szkoły w tej dziurze, Croatoan - podobno jakiś Mendelejew przywiózł tablice, to będzie można przy studni ogłoszenia przypinać.

No i jedynie Grabarz jest lekko zdenerwowany - mało klientów ostatnio. Ale to się da naprawić!

0 komentarze:

Prześlij komentarz